Zapowiedzi – blog książkowy

Edward i Bella: 11 lat po finale historii

Słońce w mroku opowiada nam już historię dobrze znaną. Tym razem jednak zderzamy się z myślami, wątpliwościami, pragnieniami i obawami Edwarda, a nie Belli. Dzięki takiemu zabiegowi narracyjnemu dowiedzieć się możemy więcej na tematy, które główna bohaterka serii przemilczała lub też pomijała. Co więcej, sam Edward staje się w oczach czytelnika postacią żywszą, bardziej autentyczną i po prostu personą, na której zaczyna nam zależeć

Bohaterowie sagi Zmierzch powracają! Stephenie Meyer – autorka bestsellerowej serii dla nastolatków – jakiś czas temu ogłosiła, że pracuje nad kolejną książką z tego uniwersum. Nie będzie to jednak żadna kontynuacja, czy fabuła z nowymi bohaterami, która rozgrywałaby się w tym samym miejscu akcji. Nic bardziej mylnego. Amerykańska pisarka postanowiła wrócić do opowiedzianych przez siebie wydarzeń i ukazać je…oczami Edwarda Cullena. Słońce w mroku, bo tak nosi tytuł najnowsza książka, rozpoczyna się w momencie, w którym zaczynał się pierwszy tom serii – Zmierzch.

Czy to ma sens?

Od finału sagi Zmierzch, czyli czwartej i ostatniej części – Przed świtem – minęło ponad 11 lat. I choć popularność historii utrzymywała się przez długie lata na wysokim poziomie (za co poświadczyć może, chociażby produkcja filmów na podstawie książek), to wydaje się, że czas świetności serii Stephenie Meyer już minął. Dziwi też to, że pisarka zdecydowała wydać się Słońce w mroku dopiero teraz (https://www.taniaksiazka.pl/slonce-w-mroku-stephenie-meyer-p-1419399.html). Taka historia, jeszcze parę lat temu, wywołałaby ogromne zamieszanie. Teraz budzi jedynie delikatną ciekawość. Niemniej jednak z pewnością po kolejną część sięgną fanki i fani prozy Meyer, którzy tęsknili za fikcyjnym światem zamieszkiwanym przez wampiry, wilkołaki i inne dziwy.

Co widzi Edward Cullen?

Słońce w mroku opowiada nam już historię dobrze znaną. Tym razem jednak zderzamy się z myślami, wątpliwościami, pragnieniami i obawami Edwarda, a nie Belli. Dzięki takiemu zabiegowi narracyjnemu dowiedzieć się możemy więcej na tematy, które główna bohaterka serii przemilczała lub też pomijała. Co więcej, sam Edward staje się w oczach czytelnika postacią żywszą, bardziej autentyczną i po prostu personą, na której zaczyna nam zależeć. Wracamy więc do ponurego, smutnego i deszczowego miejsca, do którego przybywa nowa mieszkanka. Z racji na to, że jest to mała miejscowość, pojawienie się nowej rodziny z miejsca wywołuje duże zainteresowanie. Szczególnie w szkole Bella staje się obiektem zainteresowań praktycznie wszystkich. Jednym z uczniów, który jej się przygląda, jest Edward. Początkowo wydaje się, że chłopak nie darzy sympatią nowej dziewczyny. Z czasem zdajemy sobie sprawę, skąd ta pozorna niechęć się wzięła. Nie mija dużo czasu a dwójka ta zaczyna czuć do siebie coś więcej. Z jednej strony Słońce w mroku to nie lada gratka dla fanów serii, z drugiej świetna propozycja dla tych, którzy z serią nie mieli jeszcze do czynienia.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com