Zapowiedzi – blog książkowy

Stephanie Meyer powraca – saga Zmierzch oczami Edwarda Cullena

Stephanie Meyer powraca – saga Zmierzch oczami Edwarda Cullena

Bohaterowie sagi Zmierzch powracają! Stephenie Meyer - autorka bestsellerowej serii dla nastolatków - jakiś czas temu ogłosiła, że pracuje nad kolejną książką z tego uniwersum. Nie będzie to jednak żadna kontynuacja, czy fabuła z nowymi bohaterami, która rozgrywałaby się w tym samym miejscu akcji. Nic bardziej mylnego. Amerykańska pisarka postanowiła wrócić do opowiedzianych przez siebie wydarzeń i ukazać je...oczami Edwarda Cullena. Słońce w mroku, bo tak nosi tytuł najnowsza książka, rozpoczyna się w momencie, w którym zaczynał się pierwszy tom serii - Zmierzch

Stało się coś niebywałego. Coś na co fani twórczości Stephanie Meyer czekali od lat. Amerykańska autorka kojarzona głównie z bestsellerową sagą Zmierzch (składają się na nią cztery części: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie i Przed świtem) postanowiła wydać tom kolejny. Nie jest to jednak standardowa kontynuacja fabularna, gdyż pisarka pokazuje – znane już nam – wydarzenia z innej perspektywy. Tym razem przyjdzie nam oglądać senne, mgliste miasteczko nie oczami Belli, a Edwarda Cullena. Słońce w mroku z www.taniaksiazka.pl, bo taki nosi tytuł, zapowiada się na hit sprzedażowy. Ostatnia część sagi wydana została ponad 11 lat temu. Pytanie, czy nie jest to zbyt duża przerwa, ażeby na nowo i z łatwością przyciągnąć starych fanów?

Co widzi Edward Cullen?

A zaczyna się tak, jak się w oryginalnej części pierwszej zaczęło. Młoda, siedemnastoletnia dziewczyna przeprowadza się z tatą do nowego miasta. To senna, ponura i przygnębiająca miejscowość, która nie zachęca do zamieszkania w niej. Wręcz przeciwnie, już na samym początku odpycha. Z racji na to, że w miasteczku dzieje się niezbyt wiele, przyjazd nowej osoby wzbudza w lokalnej społeczności nastolatków niemałe poruszenie. W szkole Bella z miejsca okazuje się miejscową gwiazdą. Enigmatyczna, cicha i tajemnicza dziewczyna zwraca na siebie uwagę całej szkoły. Popularność nie jest czymś, czego kiedykolwiek pragnęła, jednak Bella nie jest w stanie zrobić nic, aby odwrócić bieg zdarzeń. Jednym z jej obserwatorów zostaje Edward Cullen.

Zmiana perspektywy – czy to miało sens?

Choć z początku Słońce w mroku sprawia wrażenie powieści bardzo podobnej do Zmierzchu, szybko poznajemy wiele informacji, których w tomie pierwszym próżno było szukać. Przede wszystkim możemy zagłębić się w myśli Edwarda, dowiedzieć się, co tak naprawdę myślał – przynajmniej początkowo – o nowo przybyłej dziewczynie. Zaczyna ją lubić, szanować, potem pojawia się uczucie. W tym momencie Cullen postanawia wyjawić Belli prawdę odnośnie do tego, kim chłopak naprawdę jest. Stephanie Meyer nie serwuje swoim czytelnikom niczego oryginalnego. Zresztą dla osób niezapoznanych z sagą Zmierzch, lektura Słońca w mroku może okazać się niesatysfakcjonująca, gdyż momentami jest po prostu nużąca i niepotrzebnie rozwleczona. Autorka zastosowała ciekawy zabieg, tym bardziej, że zarówno Bella, jak i Edward widzą i rozumieją pewne rzeczy inaczej. Zabrało przy tym bardziej dynamicznej akcji i nowych bohaterów, którzy w jakiś sposób mogliby uatrakcyjnić całą tą ponowną przygodę z wampirami.

Zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com