Zapowiedzi – blog książkowy

Wielki powrót Edwarda i Belli

Stephenie Meyer powraca w wielkim stylu, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów. Autorka bestsellerowej sagi “Zmierzch” przedstawia znaną czytelnikom serię z zupełnie nowej perspektywy. “Słońce w mroku” opowiedziane jest przez Edwarda, przez co zostaje zmieniony odbiór całej historii. Ten pisarki zabieg pozwala dokładniej zrozumieć emocje i wątpliwości targające bohaterami, a także ujawnia nieznane dotąd fakty z ich życia. Co skrywa mrok?

Mroczne życie młodego wampira

Edward wiele przeszedł w swoim wampirzym życiu, a znaczną jego część spędził otoczony przez mrok. Wyjątkowa sytuacja, w której się znajdował oraz nieustanne wojny pomiędzy wampirami i wilkołakami ukształtowały jego charakter i spojrzenie na świat. Młody wampir zmuszony do ciągłej walki o przetrwanie i uczony posłuszeństwa wobec starszyzny odkrywa coś, czego nigdy nie doświadczył. Nowe uczucia pojawiają się w momencie poznania Belli. Co więcej, nie ma możliwości zyskania porady od swojego gatunku, ponieważ żaden wampir nigdy nie związał się z człowiekiem. Jak odnaleźć się w nowej sytuacji? Podążyć za głosem serca czy podporządkować się odwiecznym zwyczajom? Myśli Edwarda zaczynają podążać niestandardowymi ścieżkami. Bella jest dla niego wyjątkowo ważna i zrobiłby wszystko, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo. Tylko czemu w takim razie nie pozwolił jej odejść i prowadzić spokojnego życia pomiędzy ludźmi? Zamiast tego przyciągał ją do siebie, wplątując w niebezpieczną historię. Jakie były jego motywy? Czemu zdecydował się na podjęcie tak wielkiego ryzyka?

Sekrety skrywane w mroku

“Serce w mroku” pozwala ponownie zanurzyć się fanom w fascynującym świecie znanym ze “Zmierzchu”. Stephanie Meyer opisała życie Edwarda, wszystkie jego myśli i sekrety, co pozwala czytelnikom na lepsze zrozumienie motywów, którymi kierował się niepokorny wampir. Tłumaczy, dlaczego Bella stała się tak ważną częścią jego życia i powód, dla którego postanowił zaryzykować wszystkim, co miał. Opowieść prowadzona z punktu widzenia wampira, znacznie zmienia jej odbiór oraz klimat. Jest zdecydowanie mroczniejsza i brutalniejsza, a przy tym wciąż romantyczna. Ukazuje destrukcyjną siłę miłości oraz konsekwencje, jakie może ze sobą nieść.

Nowe spojrzenie na “Zmierzch”

Stephanie Meyer zadebiutowała w 2005 roku pierwszą częścią sagi “Zmierzch”, po której wydaniu została okrzyknięta najbardziej obiecującą początkującą pisarką. Każdy kolejny tom cyklu zostawał bestsellerem na skalę światową, a po ukazaniu się książki zamykającej sagę, “Zmierzch” przez rok utrzymywał się na pierwszym miejscu najchętniej kupowanych tytułów. Wyróżniona licznymi nagrodami, została uznana przez Amazona za Najlepszą Książkę Dekady, przez co “Serce w mroku”, jako dodatkowy 7 tom, jest wielką gratką dla milionów fanów na całym świecie. Bestsellerowa saga składa się z tytułów:

  • “Zmierzch”
  • “Księżyc w nowiu”
  • “Zaćmienie”
  • “Drugie życie Bree Tanner”
  • “Przed świtem”
  • “Życie i śmierć”
  • Słońce w mroku”.
Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Stephanie Meyer powraca – saga Zmierzch oczami Edwarda Cullena

Bohaterowie sagi Zmierzch powracają! Stephenie Meyer - autorka bestsellerowej serii dla nastolatków - jakiś czas temu ogłosiła, że pracuje nad kolejną książką z tego uniwersum. Nie będzie to jednak żadna kontynuacja, czy fabuła z nowymi bohaterami, która rozgrywałaby się w tym samym miejscu akcji. Nic bardziej mylnego. Amerykańska pisarka postanowiła wrócić do opowiedzianych przez siebie wydarzeń i ukazać je...oczami Edwarda Cullena. Słońce w mroku, bo tak nosi tytuł najnowsza książka, rozpoczyna się w momencie, w którym zaczynał się pierwszy tom serii - Zmierzch

Stało się coś niebywałego. Coś na co fani twórczości Stephanie Meyer czekali od lat. Amerykańska autorka kojarzona głównie z bestsellerową sagą Zmierzch (składają się na nią cztery części: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie i Przed świtem) postanowiła wydać tom kolejny. Nie jest to jednak standardowa kontynuacja fabularna, gdyż pisarka pokazuje – znane już nam – wydarzenia z innej perspektywy. Tym razem przyjdzie nam oglądać senne, mgliste miasteczko nie oczami Belli, a Edwarda Cullena. Słońce w mroku z www.taniaksiazka.pl, bo taki nosi tytuł, zapowiada się na hit sprzedażowy. Ostatnia część sagi wydana została ponad 11 lat temu. Pytanie, czy nie jest to zbyt duża przerwa, ażeby na nowo i z łatwością przyciągnąć starych fanów?

Co widzi Edward Cullen?

A zaczyna się tak, jak się w oryginalnej części pierwszej zaczęło. Młoda, siedemnastoletnia dziewczyna przeprowadza się z tatą do nowego miasta. To senna, ponura i przygnębiająca miejscowość, która nie zachęca do zamieszkania w niej. Wręcz przeciwnie, już na samym początku odpycha. Z racji na to, że w miasteczku dzieje się niezbyt wiele, przyjazd nowej osoby wzbudza w lokalnej społeczności nastolatków niemałe poruszenie. W szkole Bella z miejsca okazuje się miejscową gwiazdą. Enigmatyczna, cicha i tajemnicza dziewczyna zwraca na siebie uwagę całej szkoły. Popularność nie jest czymś, czego kiedykolwiek pragnęła, jednak Bella nie jest w stanie zrobić nic, aby odwrócić bieg zdarzeń. Jednym z jej obserwatorów zostaje Edward Cullen.

Zmiana perspektywy – czy to miało sens?

Choć z początku Słońce w mroku sprawia wrażenie powieści bardzo podobnej do Zmierzchu, szybko poznajemy wiele informacji, których w tomie pierwszym próżno było szukać. Przede wszystkim możemy zagłębić się w myśli Edwarda, dowiedzieć się, co tak naprawdę myślał – przynajmniej początkowo – o nowo przybyłej dziewczynie. Zaczyna ją lubić, szanować, potem pojawia się uczucie. W tym momencie Cullen postanawia wyjawić Belli prawdę odnośnie do tego, kim chłopak naprawdę jest. Stephanie Meyer nie serwuje swoim czytelnikom niczego oryginalnego. Zresztą dla osób niezapoznanych z sagą Zmierzch, lektura Słońca w mroku może okazać się niesatysfakcjonująca, gdyż momentami jest po prostu nużąca i niepotrzebnie rozwleczona. Autorka zastosowała ciekawy zabieg, tym bardziej, że zarówno Bella, jak i Edward widzą i rozumieją pewne rzeczy inaczej. Zabrało przy tym bardziej dynamicznej akcji i nowych bohaterów, którzy w jakiś sposób mogliby uatrakcyjnić całą tą ponowną przygodę z wampirami.

Zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Edward i Bella: 11 lat po finale historii

Słońce w mroku opowiada nam już historię dobrze znaną. Tym razem jednak zderzamy się z myślami, wątpliwościami, pragnieniami i obawami Edwarda, a nie Belli. Dzięki takiemu zabiegowi narracyjnemu dowiedzieć się możemy więcej na tematy, które główna bohaterka serii przemilczała lub też pomijała. Co więcej, sam Edward staje się w oczach czytelnika postacią żywszą, bardziej autentyczną i po prostu personą, na której zaczyna nam zależeć

Bohaterowie sagi Zmierzch powracają! Stephenie Meyer – autorka bestsellerowej serii dla nastolatków – jakiś czas temu ogłosiła, że pracuje nad kolejną książką z tego uniwersum. Nie będzie to jednak żadna kontynuacja, czy fabuła z nowymi bohaterami, która rozgrywałaby się w tym samym miejscu akcji. Nic bardziej mylnego. Amerykańska pisarka postanowiła wrócić do opowiedzianych przez siebie wydarzeń i ukazać je…oczami Edwarda Cullena. Słońce w mroku, bo tak nosi tytuł najnowsza książka, rozpoczyna się w momencie, w którym zaczynał się pierwszy tom serii – Zmierzch.

Czy to ma sens?

Od finału sagi Zmierzch, czyli czwartej i ostatniej części – Przed świtem – minęło ponad 11 lat. I choć popularność historii utrzymywała się przez długie lata na wysokim poziomie (za co poświadczyć może, chociażby produkcja filmów na podstawie książek), to wydaje się, że czas świetności serii Stephenie Meyer już minął. Dziwi też to, że pisarka zdecydowała wydać się Słońce w mroku dopiero teraz (https://www.taniaksiazka.pl/slonce-w-mroku-stephenie-meyer-p-1419399.html). Taka historia, jeszcze parę lat temu, wywołałaby ogromne zamieszanie. Teraz budzi jedynie delikatną ciekawość. Niemniej jednak z pewnością po kolejną część sięgną fanki i fani prozy Meyer, którzy tęsknili za fikcyjnym światem zamieszkiwanym przez wampiry, wilkołaki i inne dziwy.

Co widzi Edward Cullen?

Słońce w mroku opowiada nam już historię dobrze znaną. Tym razem jednak zderzamy się z myślami, wątpliwościami, pragnieniami i obawami Edwarda, a nie Belli. Dzięki takiemu zabiegowi narracyjnemu dowiedzieć się możemy więcej na tematy, które główna bohaterka serii przemilczała lub też pomijała. Co więcej, sam Edward staje się w oczach czytelnika postacią żywszą, bardziej autentyczną i po prostu personą, na której zaczyna nam zależeć. Wracamy więc do ponurego, smutnego i deszczowego miejsca, do którego przybywa nowa mieszkanka. Z racji na to, że jest to mała miejscowość, pojawienie się nowej rodziny z miejsca wywołuje duże zainteresowanie. Szczególnie w szkole Bella staje się obiektem zainteresowań praktycznie wszystkich. Jednym z uczniów, który jej się przygląda, jest Edward. Początkowo wydaje się, że chłopak nie darzy sympatią nowej dziewczyny. Z czasem zdajemy sobie sprawę, skąd ta pozorna niechęć się wzięła. Nie mija dużo czasu a dwójka ta zaczyna czuć do siebie coś więcej. Z jednej strony Słońce w mroku to nie lada gratka dla fanów serii, z drugiej świetna propozycja dla tych, którzy z serią nie mieli jeszcze do czynienia.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com